Anna Sławkowska-Rode

WYBRANE PUBLIKACJE

CONTEMPORARY PAINTING IN POLAND , Rychard Noyce, książka – album, Craftsman House G+B Arts International, Wielka Brytania , Australia ,1995.

(…) „ Z filozoficznego punktu widzenia jej twórczość wywodzi się z abstrakcyjnej interpretacji zjawisk natury oraz osobistego dialogu pomiędzy wewnętrznym poczuciem a postrzeganiem świata zewnętrznego. Język abstrakcji wydaje się być dla artystki często w bliższej relacji z naturą niż real­istyczne przedstawienie. Stanowi on dla niej niejako skrót myślowy prowadzący wprost do „wydesty­lowanej” istoty doznań wizualnych i innych dając tym samym alternatywną możliwość komunikacji i poszerzając indywidualne możliwości.

Jej malarstwo kreuje transformację doświadczenia, czasem prowokująco, kiedy indziej lirycznie, ale zawsze ze starannie kontrolowanym użyciem koloru, który wnosi dodatkowy rezonans do tego, co początkowo zdaje się relatywnie prostymi formami. Jej praca realizuje się zazwyczaj. w seriach płócien opartych na tematach, które w różnym czasie i formach powracają. Cykl nie jest tu założeniem samym w sobie, ale drogą, która wynika z konieczności zgłębia­nia zjawiska z różnych punktów widzenia, poszukiwaniem przybliżającym do źródła stanowiącego istot­ną genezę jego powstania.

Abstrakcja w przypadku Anny Sławkowskiej – Rode nie jest konwencją czy formułą wynikającą z przy­należności do jednego z dwóch obok realizmu nurtów w sztuce polskiej XX wieku. Jej abstrakcja wywodzi się z indywidualnej skłonności do analizowania tego, co autorka nazywa „polem widzenia” jej własnego niejako „obiektywu” skierowanego na świat natury. Obrazy – kadry tego świata rozpatrywane są pod różnymi kątami w systematycznie powstających rysunkach, szkicach i zapisach.

Artystka widzi swą prace w podziale na trzy kategorie poszukiwań. Pierwsza z nich polega na przekazie rzeczy spostrzeżonych, „wyabstrahowanych” kadrem z ich naturalnego kontekstu. Druga szuka ekwiwalentu malarskiego nie tyle rzeczy widzianych, co doświadczonych lub wyobrażonych. Trzecia odwołuje się do notacji wrażeń przy pomocy zakodowanych symboli i wizualnego „pisma-dziennika”. We wszystkich tych trzech kategoriach poszukiwań czuje się, że rezultat nie jest ostatecznie sformułowany, że jest to podążanie – podróż, poprzez kolejne pośrednie etapy, w kierunku coraz bardziej doskonałej interpre­tacji” (…).                          

„Jest w tym malarstwie pewnego rodzaju stabilność, nieutrwalona jakby, chwilowa, zawierająca ruch poprzez jego zatrzymanie, zmieniająca się w zależności od zmian światła, w którym ogląda się obrazy.(…) Delikatność i siła, trwałość i ulotność są wzajemnie zbalansowane. Wydobyte ze świata natury elementy poddane są badawczej obserwacji, zabiegom przetwarzania i ponownie prezentowane do dalszych rozwiązań: tak właśnie kontynuuje się podróż ­poszukiwanie.”


ANNA SŁAWKOWSKA – RODE. MALARSTWO
[ANNA SŁAWKOWSKA – RODE. PAINTING], Instytut Kultury Polskiej, Londyn, katalog wystawy indywidualnej ,1998.
Fragmenty ze wstępu do katalogu, autor Andrzej Maria Borkowski, University of Brighton.

(…) „Jej olejne obrazy, gwasze i rysunki przypominają dziwne, zakodowane przesłania, tajemnicze znaki i kompozycje rezonujących form. Mają one swój początek w przetworzonym konkretnym doświadczeniu, w jej rozległych podróżach, w tym co widzi dookoła, co przeżywa. Choć łączą w sobie wspomnienia odległych miejsc, przedmiotów i zdarzeń, artystka poszukując w echach i powtórzeniach indywidualnych form ukrytego, ulotnego rytmu, konstruuje swój własny, nowy i niezależny świat.

We wcześniejszych pracach rytmiczne rymowanie się elementów stanowiło podstawową strukturę każdego obrazu. W pewnym sensie każde z tych płócien było zarazem wszystkimi, podobnie jak każda rzecz: przedmiot, pejzaż czy dźwięk mógł stać się tajemniczym Lustrem, Bramą prowadzącą do całego Wszechświata. Wszystko działo się tu jednocześnie na wszystkich poziomach. To co I nieskończenie małe jest jednocześnie nieskończenie ogromnym. Ktoś kto we wzorach plam \ rozbitego koloru na płótnie doszukuje. się obrazów zobaczonych pod obiektywem elektronowego mikroskopu ma rację na równi z tym, który widzi w nich wizję odległych gwiazd i    galaktyk.  

Obrazy Anny Sławkowskiej nigdy nie są naturalistycznymi wizerunkami. zawsze próbuje ona sięgnąć głębiej, szukając w stworzonym przez siebie przedstawieniu jakiegoś widoku czy przedmiotu jego poetyckiego sensu, ukrytej esencji. Dawniej tożsamość pojedynczego indywiduum – przedmiotu czy zdarzenia stojącego za obrazem, zdawała się dla artystki mniej istotna. Zredukowane do wibrującej kolorowej plamy czy przecinka, pojedyncze istnienie pojawiało się jako część większej konstelacji, grupy czy ruchu.       

W ostatnich obrazach Anny, choć fascynacja rytmami jest nadal obecna, te melodie, echa i powtórzenia pojawiają się głównie jako relacja pomiędzy poszczególnymi obrazami raczej niż w pojedynczym płótnie. Z „atomów” obrazów i rysunków buduje artystka świat, a każda wystawa, każda odmienna instalacja płócien, każde rozwieszenie  ujawnia inne aspekty, inne melodie świata.

W przeszłości wizerunek bez względu na swój konkretny, indywidualny temat zawsze nosił w sobie sugestie większej całości czy zbiorowości. Dziś jest inaczej. Artystka usiłuje sportretować unikalną specyfikę danego miejsca, zdarzenia, przedmiotu czy nastroju, który ją inspirował.
Poszukuje ideogramu, magicznego hieroglifu, przez siebie stworzonej, własnej, tajemnej  litery reprezentującej definiowany temat. Nowy stworzony znak Anna często zamyka w prostym kadrze ramy wyróżniając go wśród innych, jakby zatrzymując w miejscu. „Każde płótno wiąże się z pewną sprawą często bardzo osobistą – mówi artystka – a w toku stawania się, przekształca się w swoją jedyną własną i niezależną formę, nabierając także uniwersalnych znaczeń”. Obraz zdaje się być prostszy, bardziej monumentalny. Zawiera nawet poczwórność jako, że nowopowstały znak zawsze porównywany jest z innymi (…).

„Możemy szukać wielu interpretacji tych tajemniczych „prymitywnych” tablic, tego szczególnego swoistego „rongo-rongo”. Dla każdego będą one zapewne nieco odmienne, ale nie ma wątpliwości, ze zawierają sekrety. Nie wystarcza im i nie satysfakcjonuje prosta zmysłowa radość na abstrakcyjnej grze kolorów i form. Wyrastają z głębszej refleksji i oczekują jej od widza”.


Wybrane publikacje katalogowe:

POLISH ARTFEST ’ 92, The Polish Museum of America , Chicago, katalog wystawy ,1992.

STAWSKI GALLERY PREZENTUJE , Pałac Sztuki Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych, Kraków , katalog wystawy ,1993.

ANNA SŁAWKOWSKA – RODE . OBRAZY ,Galeria Zapiecek , Warszawa oraz Stawski Gallery, Kraków, katalog do dwóch, symultanicznych wystaw indywidualnych ,1995.

FUTURE TROPIC ,Eastwick Art Gallery, Chicago, katalog wystawy indywidualnej,1995.

 ANNA SLAWKOWSKA – RODE. PAINTINGS FROM  KENYA , Eastwick Art. Gallery,  Chicago, katalog wystawy indywidualnej,1996.

ANNA SŁAWKOWSKA  – RODE. PRACE NA PAPIERZE, Galeria Zapiecek ,Warszawa, katalog wystawy indywidualnej,1997.

DANTE W POLSCE , Centro Dantesco, Ravenna, katalog wystawy, Ravenna, 1997.

TOLOSY SZTUKI , Warszawskie Prezentacje Sztuki na Międzynarodowych Targach Sztuki

 „ Media Art 2000,” Warszawa, katalog wystawy. 2000.

OTWARTE DRZWI , Galeria  Art ZPAP, Warszawa, katalog wystawy,2001.

30-LECIE  GALERII ZAPIECEK , katalog wystawy, Warszawa, 2002.

PATRZYMY NA SIEBIE, Wystawa Artystów Warszawskich, Galeria Pryzmat , Kraków, katalog wystawy, 2003.

 V TRIENNALE SZTUKI „SACRUM” , Miejska Galeria Sztuki, Częstochowa, katalog wystawy pokonkursowej pt. Ku cywilizacji  życia , 2003.

FORMA W MAŁEJ FORMIE , Galeria DADA, Warszawa, katalog wystawy , 2003.

ARTYŚCI GALERII – WYSTAWA SZTUKI WSPÓŁCZESNEJ , Galeria Spokojna 15, Akademia Sztuk Pięknych ,Warszawa, katalog wystawy, 2010.


Ponadto liczne artykuły i wzmianki prasowe m.in.:

“POLAND NEW ART” , Peter Frank, Los Angeles Weekly, LA 16-22 grudzień ,1988.

„ROZMOWA Z ANNĄ SŁAWKOWSKĄ –RODE”  Roman Buczek, Przełom, Toronto,

 styczeń,1992.

„CZTERNASTU W PAŁACU ”, Barbara Wróblewska – Bogoon, Echo Krakowa, luty 1993.

„WYDARZENIA MALARSTWO I MUZYK” ,Wiadomości Polskie,Sydney,30 sierpień,1993.

„JESTEM  ŁĄKĄ, JESTEM RYBĄ ”, Barbara Wróblewska – Bogoon , Echo Krakowa,

listopad, 1995.

„ŁAWICE KOLORÓW” , Ewa Klekot ,Art & Business, Warszawa, grudzień,1995.

“ART-GALLERY WATCH”, Barbara b. Bucholz,  Chicago Tribune, Chicago,

październik,1996.

„MALOWANE PRZESTRZENIE” ,Agnieszka Partrige,  Dziennik Polski, Londyn, luty ,1996.

„TO CO MAM W SOBIE” ,Ewa Szemplińska, Rzeczpospolita, Warszawa , sierpień, 1997.

„WYSTAWA” , Andrzej Garczyński, Dziennik Polski, Londyn, grudzień, 1997.

„ KSIĘŻYC W GHANIE I NAD BUGIEM” , Monika Małkowska, Piąta Aleja, Rzeczpospolita, Warszawa, kwiecień, 2008.

„ ŁAD GORACEGO  RYTMU”, Monika Małkowska, Życie Warszawy, maj, 2009.

„W RYTMIE ŚWIATA”, Angelika Eliasz,  Rezydencje, Warszawa, marzec-kwiecień, 2009

© 2026 Anna Sławkowska-Rode

Theme by Anders Norén